FleshEater (1988)
FleshEater to kolejny film o zombie. Nikt chyba nie zliczył ile już ich powstało. Jedne były lepsze, inne gorsze. Nie ulega jednak wątpliwości, że w tym wypadku znacznie lepiej wypadały produkcje niskobudżetowe.
Nie inaczej jest i tym razem. FleeshEater to klasyczny przykład wyciągnięty żywcem z kina klasy B. Nie ma tu jednak śmiesznych scen i komedii. To (z założenia) horror pełną gębą. Mamy więc tutaj całkiem niezłą charakteryzację i sceny gore. Dobrze opowiedziana jest też cała historia, choć dom, w którym zamyka się grupa przyjaciół to dosyć oklepany temat. W skali dziesięciopunktowej film zasługuje na ocenę 5. Nie jest zły, ale nie jest tez wybitny. Ot, typowy średniak, ale zobaczyć można.
Zobacz też: księgowość Poznań
28.09.2011. 14:13