Helikopter w ogniu/Black Hawk Down
Helikopter w ogniu to bez wątpienia najlepszy film wojenny ostatnich lat. W dodatku cała fabuła opiera się o autentyczne wydarzenia i autentycznych bohaterów. Wszystko działo się w stolicy Somalii – Mogadiszu latach dziewięćdziesiątych.
W ogarniętym chaosem kraju trwała wojna domowa, w której poszczególne klany walczyły o swoje terytoria i włąszę. Wiele krajów świata wysłało tam swoje wojska, między innymi Pakistan i Stany Zjednoczone. Oprócz żołnierzy 10 Dywizji Górskiej w Somalii znaleźli się także komandosi z elitarnych jednostek Delta Force i Pułku Rangersów. To właśnie oni pewnego dnia mieli za zadanie schwytać przywódcę największego klanu. Film opowiada z reporterską precyzją całą operację, która kompletnie się nie udała. Amerykańscy komandosi, szkoleni Wdo wykonywani szybkich i precyzyjnych uderzeń, musieli stanąć do walki z kilkunastoma tysiącami uzbrojonych bojowników w czasie walki w mieście. Pomimo ogromnej dysproporcji strat (kilkunastu zabitych Amerykanów wobec prawie dwóch tysięcy Somalijczyków) cała operacja uznana została za klęskę. Film ciągle trzyma w napięciu, doskonałe ujęcia i świetna ścieżka filmowa oraz bardzo naturalna gra aktorów są wielkimi atutami filmu. Doskonały jest także przekład na język polski, widać, że pracowało nad nim dobre biuro tłumaczeń. Naprawdę warto!
17.02.2012. 21:35