Home · Trailery/recenzje filmowe · Koszmar z ulicy Wiązów

Koszmar z ulicy Wiązów

„Koszmar z ulicy Wiązów”, to dzisiaj klasyka, którą musi zaliczyć każda osoba lubiąca horrory. Bez tego filmu nie byłoby Wesa, nie byłoby New Line Cinema i nie byłoby siedmiu kolejnych części przygód Fredka, a także jego pojedynku z bohaterem Piątku 13.
Elm Street

Film jest niezwykły. Mroczny, tajemniczy, z pogranicza jawy i snu. Jednak dzisiaj może nieco śmieszyć. Niestety jest to częsta przypadłość kina lat 80. Tego rodzaju produkcje nie straszą już widzów. Freddy z długimi na kilka metrów rękami, zielona krew i dziki śmiech kreatury, to raczej kwestie śmieszne niż straszne. Mimo to film zasługuje na uwagę. Dlaczego? Przede wszystkim pozwolił odbić się od dna NLC, zapoczątkował nową erę w horrorach, wykreował jedną z najciekawszych postaci filmu i sprawił, że aż po dziś dzień możemy delektować się widokiem brzytew zamontowanych w rękawicy tego paskudnego potwora. Zobacz też: ogłoszenia erotyczne

30.05.2011. 03:54