The Book of Eli
The book of Eli to film postapokaliptyczny, którego akcja rozgrywa się w świecie zniszczonym wojną, która zniszczyła fundamenty ludzkiej cywilizacji. Znajome? W rzeczy samej. Wątpliwe byśmy znaleźli tu coś oryginalnego. Wręcz przeciwnie - ten film to gorsza kalka Mad Maxa.
Denzel Washington lubi role przesadzonych twardzieli. Niestety tego rodzaju role pozostają najgorszymi w jego dorobku, co wynika z prostego faktu, że zwykle wciela się w niezniszczalnych wymiataczy w filmach, które są po prostu kiepskie. The book of Eli miał aspiracje być czymś więcej niż tylko bezsensowną nawalanką w plenerze zniszczonego świata. Niestety jednak nie jest niczym więcej, a końcowy suspens jest nie tyle nieudany, co po prostu głupi. Pewnie zadowoli wielu dwunastolatków, jednak dojrzały odbiorca nie znajdzie tu absolutnie nic ciekawego.
Zobacz też: firmy remontowe, ubrania dla yorków oraz koparko ładowarki.
04.10.2010. 01:38